Często skup złomu nie tylko wskazywał miejsca, skąd złodzieje kradli metale, ale nawet dostarczał im specjalistyczne narzędzia do cięcia i podstawiał transport. Później razem ze swoim współpracownikiem fałszował dokumentację.
I tak np. do jednego z wrocławskich komisariatów zaczęły trafiać zgłoszenia o kradzieżach zużytych i zrujnowanych samochodów wartych czasem nawet po… 150, 200 złotych.
Policjanci podejrzewali, że część tych kradzieży była po prostu fikcyjna.
Wszystko dlatego, że – jeszcze do niedawna – za oddanie samochodu na skup złomu jego właściciel musiał opłacić pełne koszta złomowania, które wynosiły ok. 150 zł. Na dodatek nie każdy skup złomu miał prawo przyjmowania samochodów.
We Wrocławiu jest tylko jeden taki punkt, a zgłaszając kradzież auta, właściciel samochodowego złomu oszczędzał i czas, i pieniądze.
Taki fikcyjnie skradziony pojazd sprzedawał na skup złomu, który prawa do złomowania aut nie miał. W naszym kraju biedna niejednokrotnie zmusza ludzi do tego aby w obrocie surowcami wtórnymi widzieć interes.
Tags: skup złomu, złom
Styczeń 26th, 2010
Posted in